Weekend minął pod znakiem dobrych momentów zawodników, o których w naszych mediach pisze się mniej. Kolejnego gola w sezonie strzelił Łukasz Zwoliński, a czystego konta w Eredivisie doczekał się Daniel Bielica. Końcówka niedzieli przyniosła nam dodatkowo wywalczenie kolejnego trofeum przez Roberta Lewandowskiego. Co jeszcze działo się za granicą? Zapraszamy na podsumowanie.
Gole
Lewandowski strzela i zgarnia Superpuchar
Świetnie widowisko w finale Superpucharu Hiszpanii zapewnili kibicom zawodnicy FC Barcelony i Realu Madryt. Szczególnie interesująca była końcówka pierwszej połowy, gdy w doliczonym czasie padły aż trzy gole. Jeden z nich był autorstwa Roberta Lewandowskiego, który w mgnieniu oka odpowiedział na wyrównujące trafienie Viniciusa Juniora. Na to jednak i szybko zdołał odpowiedzieć Real Madryt i do przerwy był remis 2:2. W drugiej odsłonie wszystko wyjaśnił Raphinha i to FC Barcelona mogła świętować zdobycie trofeum. Nas oczywiście cieszy trafienie Lewandowskiego, który dobrze wykorzystał fakt, że tym razem wystąpił w podstawowym składzie.
𝐆𝐎𝐎𝐎𝐋, 🇵🇱 𝐑𝐎𝐁𝐄𝐑𝐓 𝐋𝐄𝐖𝐀𝐍𝐃𝐎𝐖𝐒𝐊𝐈! ⚽⚽⚽
Co za odpowiedź Blaugrany! 🔥 El Clásico nigdy nie zawodzi! ⚡ #lazabawa 🇪🇦 pic.twitter.com/Lp050ezHdE
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) January 11, 2026
Zwoliński powiększa swój dorobek
Swojego czwartego gola w sezonie 1. Lig strzelił Łukasz Zwoliński. Trafienie doświadczonego napastnika wystarczyło do remisu 1:1 z Bandirmasporem, które spowodowało przesunięcie się do strefy spadkowej. Sakaryaspor wpada w coraz większe problemy w tym sezonie i jak tak dalej pójdzie, to czeka ich walka o byt na drugim poziomie. Forma Zwolińskiego na pewno będzie potrzebna, a ostatnio gdy Polak strzela, to jego drużyna nie przegrywa. Trafienie ze wspomnianego meczu do obejrzenia poniżej, od 1:47.
Premierowy gol Hyjka
Tym razem w weekend mieliśmy jeszcze jedno trafienie Polaka dla hiszpańskiego klubu. Przypomnieć o sobie postanowił Javier Ajenjo Hyjek, którego możemy pamiętać z Piasta Gliwice i Śląska Wrocław. 24-latek występuje w CP Cacereno i strzelił swojego pierwszego gola w tym sezonie Primera Federation, w zremisowanym 1:1 meczu z Guadalajarą. Z tych gorszych wieści – jest to trzeci poziom rozgrywek i drużyna Hyjka zajmuje tam obecnie ostatnie miejsce. Ale chociaż udało mu się przełamać, więc to zawsze jakiś pozytyw. (Gol od 00:20)
Mocny powrót Mikołajewskiego
Po pięciu spotkaniach pauzy z powodu czerwonej kartki, do gry wrócił Daniel Mikołajewski. Młody napastnik postanowił to mocno uczcić i poznęcał się trochę nad Cagliari U20, strzelając aż trzy gole. Jego Parma U20 wygrała u siebie 5:1, a dla Mikołajewskiego było to dziesiąte, jedenaste i dwunaste trafienie w sezonie Primavery. Tym samym przesunął się na pozycję lidera klasyfikacji strzelców, a Parma zajmuje trzecie miejsce – ze stratą dwóch punktów do Fiorentiny U20. Czekamy co wydarzy się zimą i czy Mikołajewski wiosną nadal będzie musiał grać na tym poziomie.
#Mikolajewski è tornato, tripletta da sogno😍🟡🔵
Dopo aver scontato cinque giornate di squalifica, l’attaccante del #Parma è tornato in campo ed ha segnato una tripletta che ha contribuito alla vittoria del Parma sul Cagliari. pic.twitter.com/HMuyDFlDFN
— Sportitalia (@tvdellosport) January 11, 2026
Czyste konta
Trudna wiosna czekać będzie Daniela Bielicę i jego NAC Bredę. W weekend seria bez zwycięstwa wzrosła do siedmiu spotkań, ale chociaż w końcu udało się zagrać na zero z tyłu. Bezbramkowy remis z FC Groningen nie dał zbyt wiele, gdyż ogólny dorobek 14 punktów daje obecnie 16. miejsce w Eredivisie. Tyle samo punktów ma przedostatni FC Volendam i ostatnie Heracles Almelo. Dla Bielicy było to drugie czyste konto w sezonie i oby u niego forma była odpowiednia przez drugą część sezonu, bo wtedy drużynie będzie łatwiej walczyć o byt.
Swojej drugiej szansy w rozgrywkach FA Cup doczekał się Kamil Dudek i ponownie zakończył mecz bez straty bramki. Jego Burton Albion rozbił na wyjeździe 5:0 Boreham Wood i awansował do 1/16 finału rozgrywek. Mamy nadzieję, że dzięki temu nasz 20-letni bramkarz będzie miał okazję rozegrać kolejne spotkanie w tych rozgrywkach.
Podsumowanie innych wartych uwagi wydarzeń
Dwa obronione rzuty karne
Bardzo dobry początek w nowym klubie notuje Aleksander Łubik. 26-letni bramkarz z przytupem zadebiutował w maltańskiej ekstraklasie, popisując się obronionym rzutem karnym. Udaną interwencją w końcówce pierwszej połowy utrzymał Tarxien Rainbows FC przy życiu w meczu z Naxxarem Lions FC. Finalnie niestety nie wystarczyło to do zdobyczy punktowej, gdyż rywal wyszarpał trzy punkty w doliczonym czasie. Mimo wszystko Łubik zaczyna sobie gruntować pozycję w drużynie i to cieszy.
Drugi obroniony rzut karny w ten weekend był autorstwa Karola Niemczyckiego. 26-latek niezmiennie jest numerem jeden w bramce FC Ashdod i w ostatnim meczu popisał się udaną interwencją w przegranym 2:5 spotkaniu domowym z Ironi Kiryat Shmona. Była to piąta z rzędu porażka drużyny naszego bramkarza, a dodatkowo dziewiąty z rzędu mecz bez zwycięstwa. Fatalna seria i wiosną należy spodziewać się walki o utrzymanie w ekstraklasie.
Trofeum Szymańskiego
Jasne jest to, że Sebastian Szymański niedługo odejdzie z Fenerbahce i najprawdopodobniej przeniesie się do Ligue 1. Na razie jednak jest zawodnikiem tureckiej drużyny, z którą w weekend wywalczył Superpuchar Turcji. W finałowym starciu udało się pokonać 2:0 Galatasaray, czyli odwiecznego rywala budzącego duże kontrowersje w kraju. Niestety nie było w tym zwycięstwie udziału Szymańskiego, bo całe spotkanie obejrzał z ławki rezerwowych. Jedynie w półfinale z Samsunsporem pojawił się z ławki na samą końcówkę spotkania. Tuż przed zmianą otoczenia reprezentant Polski dopisał sobie chociaż do CV pierwszy puchar w barwach Fenerbahce. Zawsze to jakieś miłe zakończenie.
Sebastian Szymanski: HER ZAMAN HER YERDE EN BÜYÜK FENER 💛💙🏆 pic.twitter.com/aK3vouBQ18
— Fener Ajans 🇹🇷 (@ajansfenercom) January 10, 2026
As kier Matysika
Z negatywnej strony na Cyprze pokazał się Miłosz Matysik. Nadal młody środkowy obrońca dostał od trenera kilka minut w końcówce spotkania z AEK-iem Larnaka i niezbyt dobrze to wykorzystał. Chwilę po wejściu brutalnie zaatakował zawodnika rywala i po analizie VAR słusznie obejrzał czerwoną kartkę. Aris Limassol na szczęście dowiózł do końca korzystny wynik i dopisał sobie trzy punkty. Sytuacja Matysika w klubie jest słaba, a takim wejściem na pewno sobie nie pomógł. Może jednak w zimowym oknie transferowym uda się w końcu zmienić otoczenie i następnie oczyścić głowę regularną grą.
Miłosz Matysik spędził wczoraj na boisku zaledwie kilka minut. Wszedł z ławki w meczu z AEK-iem Larnaka w 83. minucie, a chwilę później brutalnie wjechał w rywala.🟥
Aris Limassol wygrał 1:0. pic.twitter.com/rUvfUU6R4D
— Tomek Hatta (@Fyordung) January 11, 2026